Grudzień w mieście

Wraz z zakończeniem obchodów związanych z listopadowymi świętami, zaduma i nostalgia odchodzą w zapomnienie, a ich miejsce zajmuje czas oczekiwania na najważniejsze święto, hucznie celebrowane w całym kraju – Boże Narodzenie. Co sprawia, że świąteczna gorączka tak bardzo nam się udziela? W czym tkwi niezwykła magia Bożego Narodzenia?

Nie tylko święto religijne

Boże Narodzenie dla większości ludzi utożsamiane jest głównie z reklamą z ciężarówką wypełnioną popularnym napojem, postacią świętego Mikołaja przebranego w czerwony strój i prezentami. Mimo tego, że współczesna kultura odziera święto Bożego Narodzenia z jego sakralnego wymiaru zostawiając jedynie samą otoczkę, to chętnie dajemy się wciągnąć w coroczną świąteczną gorączkę. Czy można wyobrazić sobie grudzień bez chodzenia po zatłoczonych hipermarketach, nucenia pod nosem nieśmiertelnego Last Christmas podczas ubierania choinki, wybierania ozdób i prezentów z półek ociekających brokatem? Mimo narzekań na tłumy, ścisk i długie kolejki, nie oddalibyśmy tej atmosfery za żadne skarby.

Miasto w nowej odsłonie

Grudzień pozwala odkryć miastu całkiem nową odsłonę. W listopadzie centra i ulice miast, zarówno dużych metropolii, jak i małych miasteczek, zamieniają się w wielką scenę teatru świateł i barw. Z przykawiarnianych ogródków znikają na chwilę meble ogrodowe, aby zrobić miejsce dla podświetlanych bałwanków i Mikołajów machających do przechodniów, budynki zyskują całkiem nową formę przez sznury lampek, place i rynki zamieniają się w bajeczne zakątki, a prywatne posesje pokrywają ogrodowe dekoracje świąteczne w najrozmaitszych formach. Zamiast siedzieć przed ekranem telewizora, oglądając po raz setny amerykańską komedię, warto przejść się ulicami miasta i poczuć specyficzny smak Świąt, który ponownie zachwyci nas za rok.

Dudek@e-oko.com

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.