a
HomeDom i WnętrzeBudowa a przepisy

Budowa a przepisy

Budowa a przepisy

Negocjowanie warunków umowy może być wysoce problematyczne. Przekonała się o tym jedna rodzina, która zdecydowała się szturmem zdobyć świat budowlany i o własnych siłach wznieść sobie dom. Nie jest to jakoś szczególnie szalone, zważywszy, że w całej ośmioosobowej rodzinie czterech mężczyzn jest z wykształcenia budowlańcami. Ale w jednej rzeczy się przeliczyli.

Papier czy kamień?

Budowa to nie tylko wylanie fundamentów, wzniesienie murów, założenie blachodachówki. Jeżeli ktoś porywa się na samodzielną budowę, to niestety musi wkalkulować w to walkę z całą tą papierkową robotą, która czeka na człowieka. W tej opowieści niestety nie wszyscy okazali się na to odporni. Niemal każda zakupiona rzecz, wymagała wcześniejszej konsultacji, a sam moment zakupu wymagał szczególnej uwagi. Faktury, rachunki, pozwolenia. Z czasem zaczęło to mocno irytować budowlaną rodzinę. Ale nic tak nie motywuje jak wspólny i zgodny cel, jaki sobie człowiek wytyczy. Tak też było i w tym przypadku.

Nerwy zaczęły jednak dochodzić do granic wytrzymałości, kiedy przyszedł czas na ogarnięcie spraw związanych z dachem. Zwykła blachodachówka była wielkim wyzwaniem. Coraz to nowe stosy papierów, który były wymagane do położenie dachu przelały szalę goryczy.

Tylko spokojnie!

Nic tak nie przeszkadza w dokończeniu budowy jak stres. Kiedy jednak pracownicy są przemęczeni od samej papierkowej pracy, to nie można mieć nadziei na łatwy sukces. Blachodachówka została zakupiona, ale okazało się, że pojawił się nowy problem z krokwiami. Wszystko zaczęło się gromadzić na raz, problemy się namnażały i przeszkadzały w zwykłym życiu. Pracownicy byli świadomi, że w nerwach nie uda im się sfinalizować całej budowy. Właśnie dlatego, kiedy już skompletowali całą blachodachówkę, wstrzymali na parę dni całą pracę. Zaczęli porządkować stosy papierów, nadrabiać zaległe opłaty i segregować pozwolenia.

Pozwoliło to na ogarnięcie tej najgorszej strony samodzielnego budowania domu dla siebie. Jak już klimat się polepszył, można było ruszyć dalej z pracami. Wszyscy odetchnęli.

Nie łatwy kawałek chleba

Trzeba o tym pamiętać. blachodachówka, cegły, spoiwa, to nie wszystko. Za tym są poukrywane również i inne sprawy, które mogą mocno napsuć krwi człowiekowi. Dobrze jest więc zatroszczyć się o to, aby zawczasu przygotować się na te najtrudniejsze wyzwania. Samo budowanie może nie stanowić dla nas problemy, gorzej jeżeli naprawdę nie czujemy się dobrze przy ogromie papierkowej roboty. A niestety nie da się tego po prostu uniknąć.

Tekst powstał we współpracy z firmą Budmax-metal

Rate This Article
No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.